Wtyki unijne: Komisja Europejska chce wprowadzenia jednakowych ładowarek do telefonów

 Marcin Alberski

08-2018

Pomysł zobowiązania producentów telefonów do stosowania takich samych ładowarek jest nietrafiony. Zamiast pomóc konsumentom, ograniczyłby rozwój technologii.

Sprawa ma swój początek w 2009 r. Wówczas 14 producentów – w tym Apple, Huawei i Samsung – podpisało list intencyjny w sprawie ustalenia jednego standardu ładowarek. Była to reakcja na działanie unijnych decydentów, którzy pogrozili przedsiębiorcom palcem. W oficjalnych unijnych dokumentach wskazywano, że istnieje ponad 30 rodzajów ładowarek, które nie są kompatybilne z większością telefonów. Efekt? W jednym domu są po 3–4 ładowarki. Ostatecznie zaś lądują one na śmietniku, co przekłada się na dodatkowe 51 ton elektrośmieci rocznie.

Porozumienie producentów, co pewien czas odnawiane, było całkiem dobrze realizowane. Wyłamał się jednak Apple ze swoim złączem typu Lightning. Pozostali producenci w przytłaczającej większości korzystają z USB – choć dla konsumentów też bywa to uciążliwe, bo przykładowo ładowarka do nowego Samsunga często nie pozwala szybko naładować Huaweia (i na odwrót).

Stąd deklaracja unijnej komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager sprzed kilku dni: – Przyjrzymy się dokładnie sprawie. I możliwe, że zaproponujemy odgórnie wymóg ujednolicenia standardów.

Dlaczego na ten temat wypowiada się komisarz ds. konkurencji?

– Ładowanie urządzeń mobilnych stało się kolejnym aspektem konkurencji między producentami, którzy z jednej strony kabla zasilającego stosują identyczną końcówkę (USB-A), a z drugiej jedno z trzech podstawowych złączy (Lightning, USB-C, USB micro B). Konkurencja ta prowadzi do stopniowego upowszechnienia się złączy typu USB-C. Dodatkowo złącze ładowarki zaczyna spełniać nowe funkcje i staje się elementem konkurencji w zakresie szybkich metod ładowania oraz możliwości szybkiego transferu danych czy sygnału audio-wideo – wskazuje Marcin Alberski, associate w międzynarodowym zespole prawa konkurencji oraz w zespole Tech & Comms w polskim biurze Bird & Bird.

Artykuł Patryka Słowika z komentarzem Marcina Alberskiego ukazał się 14 sierpnia 2018 roku w Dzienniku Gazecie Prawnej. Pełna wersja tekstu jest dostępna tutaj.

 

Autorzy

MAMA

Marcin Alberski

Associate
Polska

Zadzwoń do mnie: +48 22 583 79 00