Sztuczna inteligencja a dzielenie się danymi

 Tomasz Zalewski

07-2019

W kontekście cyfrowej gospodarki często mówi się o danych jako nowym paliwie napędzającym gospodarkę. To porównanie ma swoje źródło w tytule raportu “The Economist” z maja 2017 roku zatytułowanego “The world’s most valuable resource is no longer oil, but data”. Skrótowo używa się także powiedzenia “data is a new oil“.

To porównanie jest niezwykle obrazowe, jednak nie do końca oddaje rzeczywistość. Jest sporo różnic pomiędzy tym, jak ropa naftowa i dane wpływają na gospodarkę.

Czy dane to nowe paliwo dla gospodarki?

W przypadku ropy naftowej jednym z podstawowych czynników jest lokalizacja jej zasobów oraz ich skończoność. Największy wpływ na gospodarkę mają ci, którzy kontrolują złoża ropy i możliwość jej wydobywania.

W przypadku danych nie ma mowy o ryzyku wyczerpania zasobów – danych mamy wręcz coraz więcej. Jednak dane stają się nowym paliwem dla gospodarki dopiero, gdy są przetworzone w taki sposób, że można je wykorzystać.

Afera Cambridge Analityca pokazała jasno skalę wpływu na naszą rzeczywistość działań opartych na przetworzonych danych (pomijam tu kwestię legalności działań tej firmy). Samo posiadanie danych to za mało – dopiero ich analiza, oczyszczenie z tzw. szumu oraz odpowiednie zestawienie pozwala na ich efektywne wykorzystanie – często z niezwykłą skutecznością.

Oznacza to, że punkt ciężkości przesunął się z właścicieli danych na tych, którzy potrafią je przetwarzać. Rzadko są to te same osoby.

Dane nieosobowe

Dotyczy to zwłaszcza danych nieosobowych wytwarzanych w przemyśle (polecam lekturę O co chodzi ze swobodnym przepływem danych nieosobowych?).

Dane takie gromadzone są zazwyczaj w izolowanych, autonomicznych bazach danych – każda firma ma swoje dane. I prawie każda próbuje zbudować na nich swój przyszły model biznesowy.

Jednak specyfiką danych jest to, że aby je skutecznie wykorzystywać, potrzeba ich coraz więcej i więcej. Zwłaszcza, jeśli dane mają być wykorzystane w ramach rozwiązań opartych na tzw. sztucznej inteligencji. Rozwiązania te są tak wymagające w zakresie ilości potrzebnych danych, że nie jest już wystarczające wcześniejsze rozpoczęcie procesów digitalizacji i zgromadzenie w swoich zasobach więcej danych niż konkurencja. Nadal tych danych jest za mało, by uzyskać sensowną przewagę konkurencyjną.

I tu pojawia się nowy model biznesowy – dzielenia się danymi przez firmy.

Pełna wersja artykułu jest dostępna tutaj.