Piotr Dynowski o wpływie systemu patentu jednolitego na polskich przedsiębiorców

07 maja 2015

Obecnie w bardzo wielu krajach Unii Europejskiej trwa proces ratyfikacji Porozumienia w sprawie Jednolitego Sądu Patentowego. Jakie będą praktyczne następstwa przyjęcia nowych rozwiązań?

Ratyfikacja Porozumienia w sprawie Jednolitego Sądu Patentowego jest konieczna, żeby wszedł w życie nowy system patentu europejskiego o jednolitym skutku (zwany też potocznie patentem jednolitym). Proces ratyfikacji jest obecnie w zasadzie na półmetku. Według przewidywań ten proces i wejście nowego systemu w życie powinno nastąpić w 2016 roku. Praktyczne następstwa zmian będą bardzo istotne dla przedsiębiorców. Gdy nowy system wejdzie w życie, to możliwe będzie uzyskanie na wynalazek jednolitego patentu europejskiego zapewniającego taką samą ochronę oraz taki sam skutek we wszystkich państwach uczestniczących w nowym systemie. Nowy patent będzie przy tym prawem jednolitym obejmującym wszystkie państwa uczestniczące w nowym systemie. Będzie udzielany w jednej procedurze przed Europejskim Urzędem Patentowym i nie będzie już wymagał dodatkowego potwierdzania w poszczególnych krajach. Ponadto zgodnie z założeniami nowego systemu wszelkie sprawy dotyczące patentów europejskich, tych tradycyjnych i tych nowych, oraz ich naruszeń, będą podlegały wyłącznej jurysdykcji Jednolitego Sądu Patentowego. Założenie jest więc takie, że dzięki nowemu systemowi prościej, szybciej i taniej będzie można uzyskać ochronę patentową obejmującą wszystkie państwa należące do systemu, zaś spory patentowe będą rozstrzygane w jednolity sposób, a nie jak dotychczas różnie przez sądy krajowe, w zależności od tradycji i koncepcji obowiązujących w danym państwie. 

Problem jednak w tym, że Polska nie przystąpi do systemu patentu jednolitego. 

Tak. Wyjaśnijmy, że Polska początkowo była jednym z głównych orędowników nowego systemu. Były nawet ambitne plany podpisania Porozumienia o Jednolitym Sądzie Patentowym za polskiej prezydencji UE w drugiej połowie 2011 roku. Potem jednak, m. in. na skutek nacisków niektórych środowisk, w szczególności korporacji polskich rzeczników patentowych, niektórych polskich przedsiębiorców i części środowisk akademickich, podjęto ostatecznie decyzję, że Polska nie podpisze Porozumienia. Stało się tak, mimo że nasz kraj brał wcześniej udział we wzmocnionej współpracy w ramach UE w dziedzinie tworzenia jednolitego systemu ochrony patentowej. Oprócz Polski do nowego systemu nie przystąpiły póki co m.in. Włochy i Hiszpania. Jednak obecnie Włochy poważnie rozważają podpisanie porozumienia. Nowemu systemowi sprzeciwia się nadal jedynie Hiszpania, głównie ze względu na ustalenia dotyczące języków, w jakich będą udzielane nowe patenty oraz prowadzone postępowania przed Jednolitym Sądem Patentowym. Być może i ona zmieni jednak zdanie, jeśli Trybunał Sprawiedliwości UE oddali jej skargi w tym zakresie, a wyroki powinny zapaść już w maju. 

Z pewnością jednak wprowadzenie go w innych państwach Unii Europejskiej nie pozostanie bez wpływu na sytuację polskich przedsiębiorców.

Z pewnością tak. Bez względu bowiem na to czy Polska do nowego systemu patentu jednolitego w końcu przystąpi czy nie, to nie pozostanie on bez wpływu na sytuację naszych przedsiębiorców. Będą się z nim musieli liczyć przede wszystkim ci przedsiębiorcy, którzy sprzedają swoje towary lub świadczą usługi w krajach, które do nowego systemu przystąpią, a także przedsiębiorcy licencjonujący technologie i wynalazki chronione nowym patentem jednolitym. Nieprzystąpienie Polski do nowego systemu nie oznacza zresztą, że polscy przedsiębiorcy nie będą mogli ubiegać się o uzyskanie nowego patentu jednolitego na swoje rozwiązania i korzystać z ochrony wynikającej z nowego systemu. Nasz przedsiębiorca będzie mógł uzyskać na swój wynalazek jednolity patent europejski, który zapewni mu identyczną ochronę we wszystkich krajach UE uczestniczących w nowym systemie.

A czy fakt, że nasz kraj pozostanie poza systemem, może mieć również korzystny wpływ na sytuację polskich przedsiębiorców?

Oczywiście, w pewnych sytuacjach to, że Polska nie przystąpi do tego systemu, może być korzystne dla polskich przedsiębiorców. Nadal bowiem, aby uzyskać ochronę patentową w Polsce, trzeba będzie uzyskać albo krajowy polski patent w Urzędzie Patentowym RP albo walidować (potwierdzić prawnie) w Polsce patent europejski bez skutku jednolitego - tak jak to jest obecnie. Ponadto w odniesieniu do naruszeń patentów w Polsce nie będzie miał też jurysdykcji Jednolity Sąd Patentowy, a w dalszym ciągu polskie sądy. Zagranicznym właścicielom patentów może więc być – ewentualnie – trudniej egzekwować swoje prawa wobec polskich przedsiębiorców niż w ramach nowego systemu. Z tych względów Polska może też stać się potencjalnie ciekawa dla przedsiębiorców z innych krajów, jako oferująca pewną alternatywę i azyl przed nowym systemem.


Jakie będą procedury i opłaty za patenty po wprowadzeniu zmian?

Same procedury uzyskiwania jednolitego patentu europejskiego będą w zasadzie identyczne jak obecnie w odniesieniu do „tradycyjnego” patentu europejskiego. Istotne zmiany dotyczą głównie kwestii języków postępowania i języków, w jakich dostępne będą dokumenty patentowe. Docelowo, dzięki tłumaczeniom automatycznym, dokumenty patentowe europejskich patentów jednolitych mają być dostępne we wszystkich językach urzędowych państw, które przystąpią do nowego systemu. Jeśli natomiast chodzi o kwestie związane z prowadzeniem sporów i dochodzeniem ochrony nowych patentów na drodze sądowej, to  powstanie zupełnie nowy, ponadnarodowy system sądownictwa w postaci Jednolitego Sądu Patentowego z jego oddziałem centralnym oraz oddziałami regionalnymi i lokalnymi. Ma to w założeniu zapewnić jednolitość orzecznictwa w tych sprawach. Co do opłat związanych z nowym systemem, to nie zostały one jeszcze ostatecznie ustalone. Najświeższa propozycja zakłada, że opłaty związane z utrzymywaniem ochrony patentowej w ramach nowego systemu miałyby być równe sumie opłat z tego tytułu w czterech albo pięciu największych jurysdykcjach patentowych w Europie, czyli krajach o największej liczbie zgłoszeń patentowych rocznie.

Jak nasze firmy powinny przygotować się do tych zmian i kiedy te zmiany nastąpią?

Przewiduje się, że nowy system wejdzie w życie w 2016 roku. Dla firm posiadających „tradycyjne” patenty europejskie to najwyższy czas na zastanowienie się, czy i które z nich poddać nowemu systemowi sądownictwa, a które z nich ewentualnie pozostawić – jak dotychczas – jurysdykcji sądów krajowych (opt out). Będzie to możliwe w okresie przejściowym, który potrwa 7 lat (z możliwością wydłużenia do 14 lat). Decyzję o wyłączeniu jurysdykcji Jednolitego Sądu Patentowego będzie można zmienić aż do końca upływu okresu przejściowego, o ile nie dojdzie wcześniej do zawiśnięcia sporu dotyczącego patentu przed sądem krajowym. Docelowo wszystkie patenty europejskie, zarówno te „tradycyjne” jak i jednolite patenty europejskie będą podlegały wyłącznej jurysdykcji Jednolitego Sądu Patentowego. Nasi przedsiębiorcy powinni także przejrzeć posiadane umowy licencyjne dotyczące patentów europejskich i ewentualnie podpisać aneksy regulujące możliwość poddania ich jurysdykcji Jednolitego Sądu Patentowego. W ramach nowego systemu wyłączni licencjobiorcy będą mieli prawo dochodzenia ochrony wynikającej z jednolitego patentu europejskiego na równi z właścicielami patentów.


Zobacz też naszą interaktywną mapę pokazującą status procesu ratyfikacji Porozumienia w sprawie Jednolitego Sądu Patentowego na terenie Unii Europejskiej.

Autorzy